Z ideą stworzenia swojej strony internetowej nosiłam się już od dawna, czekałam na bardziej sprzyjający moment, czekałam i czekałam… Aż w końcu przestałam czekać i po prostu wskoczyłam na WordPress i dalej jakoś poszło. Co stworzyłam, to od razu opublikowałam, bez wrzucania w szkice, a niech leci w świat, a co!
Od dłuższego czasu działam prężnie na Instagramie i wokół mojego konta zgromadziła się tam wspaniała artystyczna społeczność, którą niezwykle cenię. Instagram ma jednak pewną wadę, która dyskwafilikuje go jako platformę do przekazywania wiedzy. Ta wada to ultrakrótki cykl życia publikowanych treści. Według mnie niewielki jest sens w publikowaniu wartościowych postów na Insta, bo dostęp do nich nie należy do łatwych. Jeśli mnie obserwujesz, to zapewne widzisz to, co publikuję, ale jeśli nie należysz do grona moich obserwatorów, to muszę się nieźle nagimnastykować, żeby do Ciebie trafić ze swoim postem. Tak tak, to ja muszę do Ciebie trafić, poprzez wbicie w trend, odpowiedni hasztag i te wszystkie inne tajemnice Instagrama.
Zaletą treści pisanych na stronach internetowych i blogach jest to, że ta treść jest łatwo dostępna, a wyszukiwarka nie opiera się jedynie na skutecznie dobranych hasztagach. Ponadto, mam większe pole do popisu co do samych treści. No i oczywiście nie grozi mi tu żaden shadowban 😀
A teraz już przejdę do rzeczy. Założyłam tę stronę z myślą o tworzeniu następujących treści:
- recenzje przyborów artystycznych
- wskazówki rysunkowe
- rozwiązywanie problemów rysunkowych
- filozoficzne pogadanki na artystyczne tematy
- mój proces twórczy
Ta lista ciągle pozostaje otwarta i mam nadzieję, że zechcesz ją rozwijać razem ze mną. Zapisz się do subskrypcji (na dole strony głównej), by dostawać powiadomienia o nowych postach.
Do zobaczenia wkrótce!
Marta
